
oranyjulek.
Znalazłem. Nie pamiętam kiedy ostatnio spodobała mi się jakaś płyta w całości... a ta? 2(dwa) razy pod rząd ją przesłuchałem. Mowa o debiutanckiej płycie Maeda pt. „Untouchable Stories”.Wszystko w stylu nu jazzowo-elektroniczno-mroczno-melancholijnym. Pomyślałem sobie nawet, że jest to coś na miarę
Skalpela. Jakby tego było mało, też z Polski!
Cała płyta do zassania za darmo z jego
oficjalnej strony. Ma chłopak gest.
Ściągamy, zakładamy słuchawki, gasimy światło i odpalamy.
PS. Właśnie spojrzałem, że płyta jest z 2008r. Opóźniony trochę jestem.